home_img_75-505x513[1]

 

Fin et début

 

Après chaque guerre

il faut bien nettoyer

Un peu d’ordre dans tout ça

ne se fera pas tout seul.

 

Quelqu’un poussera les gravats

sur les côtés des routes

pour que puisse passer

les charrettes de cadavres.

 

Quelqu’un devra patauger

dans la fange et les cendres

dans les ressorts des divans

dans les débris de verre

dans les haillons sanglants.

 

Quelqu’un doit traîner la poutre

qui calera le mur.

Quelqu’un doit replacer la vitre

et regonder la porte.

 

Tout ceci n’est guère photogénique

et dure des années.

Toutes les caméras sont déjà

parties voir une autre guerre.

 

Il faut des ponts encore

et des gares à nouveau.

Les manches seront en lambeaux

tant on les retroussera.

 

Quelqu’un, balai à la main,

se souvient comment c’était.

Quelqu’un d’autre écoute

Opinant du chef qu’il n’avait pas perdu.

Mais tout près de ces deux-là

tournent déjà quelques autres

que leurs histoires embêtent.

 

Parfois encore quelqu’un

déterre sous un buisson

de vieux arguments rouillés,

et les jette sur un tas d’ordures.

 

Ceux qui sont au courant

du pourquoi du comment

céderont bientôt la place

à ceux qui en savent peu.

Puis à ceux qui en savent prou.

Et enfin, rien du tout.

 

Dans l’herbe qui couvrira

les causes et les effets

il faudra que quelqu’un se couche

un épi entre les dents

à regarder les nuages.

 

Traduit du polonais par Piotr Kaminsky

In, « Wistawa Szymborska : De la mort sans exagérer /

O smierci bez  presady »

Wydawnictwo literackie, Krakow ,(Poland), 1997

De la même autrice :

Une voix dans la discussion sur la pornographie / Głos w sprawie pornografii (14/06/2014)

Haine / Nienawiść (12/06/2015)

Monologue pour Cassandre / Monolog dla Kasandry (12/06/2016)

Psaume / Psalm (12/06/2017)

Impressions théâtrales / Wrażenia z teatru (12/06/2018)

Ca va sans titre / Może być bez tytułu (12/06/2019)

 La femme de Loth /Żona Lota (12/06/2020)

Prêt-à-vivre / Życie na poczekaniu.(12/06/2021)

Le terroriste, il regarde / Terrorysta, on patrzy.(12/06/2022)

 

Koniec I początec

 

Po każdej wojnie

ktoś muzi posprzątać.

Jaki taki porządek

sam się przecież nie zrobi.

 

Ktoś musi zepchnąć gruzy

na pobocza dróg,

sebi mogły przejechać

wozy pełne trupów.

 

Ktoś musi grzęznąć

w szlamie i popiele,

sprężynach kanap,

drzazgach szkła

i krwawych szmatach.

 

Ktoś musi przywlec belkę

do podparcia ściany,

ktoś oszklić okno

i osadzić drzwi na zawiasach.

 

Fotogeniczne to nie jest

i wymaga lat.

Wszystkie kamery wyjechały już

na inną wojnę

 

Mosty trzeba z powrotem

i dworce na nowo.

W strzępach będą rękawy

od zakasywania.

 

Kroś zmiotłą w rękach

wspomina jeszcze jak było.

Ktoś słucha

przytakując nie urwaną glową.

Ale już w ich pobliżu

zaczną kręcić się tacy,

których to będzie nudzić.

 

Ktoś czasem jeszcze

wykopie spod krzaka

przeżarte rdzą argumenty

i poprzenosi je na stos odpadków.

 

Ci, co wiedzieli

o co tutaj szło,

muszą ustąpić miejsca tym,

co wiedzą mało.

I mniej niż mało

I wreszcie tyle co nic.

 

W trawie, która porosła

przyczyny i skutki,

musi ktoś sobie leżeć

z kłosem w żebach

i gapić się na chmury.

 

 

Koniec i początek

a5, Poznań (Poland), 1993

Poème précédent en polonais :

Wisława Szymborska:  Le terroriste, il regarde / Terrorysta, on patrzy.(12/06/2022)